BENCHREST 100 – PAŻDZIERNIK 2012

BENCHREST 100 – PAŻDZIERNIK 2012

Kolejne zawody i kolejne doświadczenia.

 

W dniu 14 października na strzelnicy w Siemianowicach Śląskich (Bańgów) rozegrane zostały VI Ogólnopolskie Zawody Strzeleckie „Benchrest 100” . W zawodach udział wzięła czołówka krajowa jak również początkujący strzelcy z okręgu śląskiego ( w tym autor) .  Głównym prowadzącym zawody był kol. Janusz Michałowski który wraz z synem Piotrem wczesnym rankiem przygotował oś strzelecką. Dodatkowo dla początkujących strzelców którzy najczęściej nie posiadają pełnego wyposażenia przygotowane były stojaki  ( tzw. Rifle Rest) i poduchy. Również osoby nie do końca znające zasady strzelania Benchrestowego mogły zasięgnąć u kol. Janusza czy kol. Piotra informacji i rad na temat tej dyscypliny. Co ciekawe Takie dyskusje połączone z wzajemnym „pokazywaniem” stosowanego osprzętu odbywały się w trakcie całych zawodów i uczestniczyli w nich zarówno mistrzowie jak i nowicjusze. Należy wspomnieć iż w zawodach tych uczestniczył również aktualny ( dwukrotny – indywidualny i drużynowy) mistrz świata w kategorii Standard Manual Senior (strzelba) z Shotgun World Championship 2012 w Debreczynie kol . BOGUSŁAW GAWĘDA . Został powitany gromkimi brawami.

Podsumowując należy zaznaczyć iż zawody przebiegały w bardzo sympatycznej atmosferze i były prowadzone na wskroś profesjonalnie. Sędziowie powinni znać doskonale przepisy dyscypliny którą prowadzą, muszą dbać o bezpieczeństwo zarówno zawodników jak i publiczności jednak nie mogą zapominać iż strzelamy dla przyjemności.  I tak właśnie bywa na Siemianowickim Benchrescie. Ewentualne uwagi robione są spokojnie z delikatnym uśmiechem, tak że zawodnik przyjmuje je jak porady a nie połajanki. Za co należą się im duże podziękowania szczególnie obu panom Michałowskim. Nawet gdy komuś „nie wyszło” nie odchodzi rozgoryczony tylko bogatszy zarówno o swoje doświadczenia jak i o rady sędziów czy innych zawodników. BĘDĘ STRZELAŁ DALEJ !!!.


 

Pozwolę sobie teraz na garść uwag opartych o własne doświadczenia. Tym razem poszło mi znacznie gorzej niż na pierwszych moich zawodach w kwietniu. Wtedy było to typowe szczęście Geenhoran-a (*1)jak powiedziałby Old Shaterhand.(*2). Kilkanaście dni temu testowałem na moim Savage 12 fcv .223Re amunicję BarnauL (5,56×45)HP z 62gr pociskami. Byłem mile zaskoczony powtarzalnością  strzałów. Mimo iż testowałem amunicję z dwóch różnych opakowań uzyskiwałem skupienie pięciostrzałowych serii  w granicach 20mm. Amunicję tę kupiłem pół roku wcześniej w „Łowcy” w Rudzie ŚL. Po treningu pojechałem do tego sklepu aby kupić więcej. Lekko zdziwiło mnie iż cena jest nieco wyższa ale sprzedawca wyjaśnił że nowa dostawa jest droższa. To powinno być dla mnie sygnałem. Kupiłem 7 pudełek , bo tylko tyle jeszcze było.  Nie pomyślałem aby ją przetestować i dzisiaj spokojnie usiadłem za stołem. Jakież było moje zdumienie gdy pociski „latały jak chciały”. Niestety nie zabrałem innej amunicji i musiałem dokończyć strzelanie tym „g …..niotem”. Recepta dla mnie na przyszłość : partia amunicji mimo że nosi dokładnie te same oznaczenia co inna partia może mieć zupełnie inne własności. Tak więc trening przed zawodami powinniśmy odbywać amunicją dokładnie  z tej samej partii z której amunicją będziemy strzelać na zawodach, wtedy z pewnością unikniemy takiej niespodzianki jak dzisiaj.

 

(*1)  Greenhorn – żółtodziób, początkujący strzelec

(*2) – młodzi zawodnicy mogą nie wiedzieć kto zacz, a więc Old Shaterhand to czołowa postać cyklu powieści Karola Maya „Winetou”   (SUPER STRZELEC)

 

Poniżej kilka zdjęć na których można zobaczyć istotne różnice w broni z której strzelano.

 

 

 

 


Pliki do pobrania:
BENCHREST14102012.pdf

Masz pytania?